Znasz to?
Wieczorem kładziesz się, a ten sam temat wraca. W dzień nie ma kiedy się zatrzymać. Próbujesz o tym nie myśleć i myślisz jeszcze bardziej. Jak z różowym słoniem: im bardziej starasz się go nie widzieć, tym wyraźniej go widać.
Kiedyś człowiek szedł w góry albo na pustynię, żeby się zatrzymać. Dziś nie zostawisz pracy ani rodziny. Te dwie godziny są po to, żebyś nauczył się zatrzymywać w zwykłym tygodniu.
Ten warsztat jest dla osób, które dużo analizują i którym medytacja zwykle nie wychodziła, bo głowa nie przestaje. Nie musisz przestać myśleć.