Stres u nastolatka – jak wyobraźnia może go wzmacniać i pomagać go zmieniać?

Sprawdzian jest dopiero jutro. Rozmowa z kolegami jeszcze się nie wydarzyła. Prezentacja przed klasą zacznie się za dwa dni.

A jednak ciało nastolatka już teraz może reagować napięciem, szybszym oddechem, ściskiem w brzuchu albo trudnością z zaśnięciem.

Rodzic patrzy wtedy z boku i mówi:

„Ale przecież jeszcze nic się nie stało.”

I ma rację.

Tyle że do uruchomienia reakcji emocjonalnej nie zawsze potrzebujemy wydarzenia, które właśnie dzieje się przed nami. Umysł potrafi tworzyć obrazy, dźwięki, przewidywania i całe symulacje przyszłości. Organizm może na nie reagować, mimo że sytuacja istnieje na razie wyłącznie w wyobraźni.

Ta sama zdolność nie musi być jednak wyłącznie źródłem problemu. Wyobraźnię można również wykorzystać, żeby młody człowiek zaczął inaczej doświadczać trudnej sytuacji.

Zrób prosty eksperyment, zanim przeczytasz dalej

Wyobraź sobie żółtą cytrynę.

Zobacz, jak ją kroisz. Pomyśl o soku pojawiającym się na przekrojonej powierzchni. Teraz wyobraź sobie, że bierzesz kawałek do ust i mocno go gryziesz.

Zauważ, czy cokolwiek wydarzyło się w ustach, twarzy albo brzuchu.

Przed Tobą nie ma cytryny. Mimo to sama reprezentacja doświadczenia może uruchomić reakcję.

Obrazy mentalne działają podobnie również w innych sytuacjach. W psychologii mental imagery oznacza reprezentowanie informacji sensorycznej bez odpowiadającego jej bodźca obecnego w danej chwili. Nie musi to być wyłącznie obraz. Doświadczenie może zawierać dźwięk, ruch, odczucie z ciała albo inne elementy zmysłowe.

Badania wskazują, że obrazy mentalne są silnie związane z emocjami. Przegląd dotyczący dzieci i młodzieży pokazuje ich znaczenie między innymi w lęku społecznym, depresji i PTSD, a także potencjał interwencji wykorzystujących zmianę takich reprezentacji.

Zobacz przegląd badań dotyczących mental imagery u dzieci i młodzieży.

Nastolatek może przeżywać coś, co jeszcze się nie wydarzyło

Wyobraź sobie czternastolatkę, która następnego dnia ma odpowiedzieć przed klasą.

Nie musi mówić sobie jedynie:

„Boję się odpowiedzi.”

W głowie może już widzieć moment, w którym stoi przed klasą i nie pamięta odpowiedzi. Być może słyszy śmiech innych osób. Zauważa twarz nauczyciela, czuje gorąco na policzkach, a chwilę później wyobraża sobie złą ocenę.

W ciągu kilkunastu sekund powstaje więc doświadczenie znacznie bogatsze niż jedno zdanie.

Badania nad lękiem społecznym u dzieci i młodzieży sugerują, że osoby z większym nasileniem lęku społecznego częściej opisują negatywne obrazy siebie, w tym oglądanie siebie jakby oczami innych ludzi. Eksperymentalnie wywoływane negatywne imagery wiązało się również z większym lękiem i gorszą oceną własnego wykonania.

Przeczytaj systematyczny przegląd dotyczący imagery i lęku społecznego u młodych ludzi.

To pomaga zrozumieć, dlaczego samo:

„Nie masz się czego bać”

może mieć ograniczony efekt.

Rodzic odpowiada na poziomie argumentu. Tymczasem dziecko może właśnie doświadczać całej wewnętrznej symulacji.

Jeśli podobne scenariusze zaczynają mnożyć się jeden za drugim i nastolatek ma poczucie, że jego głowa nie przestaje pracować, warto najpierw przyjrzeć się samemu mechanizmowi natłoku. Zobacz: Natłok myśli u nastolatka – kiedy własne myśli zaczynają przerażać?

Metafora i obraz nie są czymś „dziecinnym”

W języku dorosłych również pełno jest obrazów.

Mówimy:

„To mnie przygniata.”
„Utknąłem.”
„Nie widzę wyjścia.”
„Mam przed sobą ścianę.”
„Ciągnę za sobą ten problem.”

Często traktujemy takie sformułowania jedynie jako sposób mówienia. Warto jednak czasem zainteresować się tym, jakie doświadczenie za nimi stoi.

Kiedy nastolatek mówi:

„To jest za ciężkie”,

nie zawsze trzeba natychmiast odpowiadać:

„Dasz sobie radę.”

Można zapytać:

„A jak to jest dla Ciebie ciężkie?”

Albo:

„Kiedy o tym myślisz, co właściwie pojawia Ci się w głowie?”

Czasem odpowiedzią będzie obraz. Innym razem zdanie, dźwięk, odczucie w ciele albo nic, co da się łatwo zobaczyć.

Ludzie różnią się zdolnością tworzenia obrazów mentalnych, dlatego nie warto wciskać dziecku metafory ani wymagać, żeby „coś zobaczyło”. Interesuje nas jego własny sposób doświadczania.

Obraz jest tylko jednym z elementów doświadczenia. Równie ważne jest to, czy młody człowiek traktuje pojawiającą się myśl jak fakt, czy potrafi zauważyć ją z pewnego dystansu. Ten krok opisuję osobno w artykule: Myśl to nie fakt – jak pomóc nastolatkowi nabrać dystansu do trudnych myśli?

Skoro umysł potrafi tworzyć reakcję obrazem, możemy zacząć eksperymentować z obrazem

Tu zaczyna się najciekawsza część.

Nie chodzi o wmawianie nastolatkowi, że wszystko będzie dobrze ani zastępowanie trudnego scenariusza obowiązkowym „pozytywnym myśleniem”.

Możemy po prostu sprawdzić, czy zmiana sposobu reprezentowania sytuacji zmienia również doświadczenie.

Wybierzcie sytuację, która wywołuje umiarkowane napięcie, a nie silny kryzys.

Załóżmy, że dziecko wyobraża sobie jutrzejszą odpowiedź przed klasą.

1. Najpierw zobacz, co już robi umysł

Zapytaj:

„Kiedy myślisz o jutrze, co pojawia Ci się w głowie?”

Jeżeli jest obraz, można zainteresować się jego właściwościami:

Czy jest blisko czy daleko? Duży czy mały? Ruchomy czy nieruchomy? Czy nastolatek widzi sytuację własnymi oczami, czy obserwuje siebie z zewnątrz?

2. Zmień jeden element

Jeśli obraz jest bardzo blisko, można sprawdzić, co wydarzy się, kiedy zostanie odsunięty.

Gdy zajmuje całe pole uwagi, można pozwolić mu stać się mniejszym.

Nie zakładamy z góry, że powinno pomóc. Pytamy:

„Co zmienia się teraz?”

Jeżeli nic – szukamy dalej albo zostawiamy eksperyment.

3. Dodaj zasób, który pochodzi od dziecka

Można zapytać:

„Gdybyś mógł mieć tam ze sobą coś albo kogoś, dzięki czemu czułbyś się pewniej, co by to było?”

Dla jednego nastolatka będzie to wspomnienie sytuacji, w której poradził sobie dobrze. Młodsze dziecko może stworzyć postać, zwierzę, superbohatera albo całkowicie absurdalny symbol.

Nie rodzic ma wymyślić właściwy zasób. Najciekawsze jest właśnie to, co spontanicznie tworzy sam młody człowiek.

Koszmar dobrze pokazuje, jak może działać taki proces

Dziecko budzi się po trudnym śnie i nadal widzi przerażającą postać.

Zamiast długo tłumaczyć, że potwór nie istnieje, można potraktować doświadczenie takim, jakie jest w tej chwili.

Jeżeli dziecko potrafi ponownie przywołać obraz, możemy zaproponować eksperyment:

„A co się wydarzy, kiedy bardzo szybko go oddalisz?”

Potem:

„Niech stanie się mniejszy. Jeszcze mniejszy.”

Następny ruch może polegać na znalezieniu postaci albo czegoś, co daje poczucie bezpieczeństwa.

To dziecko decyduje później, co jego zasób zrobi z trudnym obrazem. Może go przepędzić, pomniejszyć, zamknąć, połknąć albo całkowicie zmienić zakończenie historii.

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak zwykła zabawa.

Jednocześnie zmiana scenariusza wyobrażeniowego nie jest pomysłem oderwanym od psychologii. Techniki takie jak imagery rehearsal czy imagery rescripting są badane między innymi w pracy z koszmarami, lękiem i trudnymi wspomnieniami.

Systematyczny przegląd psychospołecznych metod pracy z koszmarami wskazuje na dobre dowody dla interwencji wykorzystujących ekspozycję i ćwiczenie zmienionych obrazów.

Zobacz systematyczny przegląd badań nad terapiami koszmarów.

To nie magia. To również nie „pozytywne myślenie”

Wyobraźnia sama w sobie nie rozwiązuje każdego problemu.

Jeśli dziecko jest systematycznie prześladowane w szkole, nie potrzebuje wyobrazić sobie, że sytuacja jest inna. Potrzebuje również realnego działania dorosłych.

Kiedy pojawia się silny lęk, depresja, trauma, zachowania autoagresywne albo zagrożenie bezpieczeństwa, proste ćwiczenie również nie zastąpi odpowiedniej diagnozy i pomocy.

W codziennych trudnościach istnieje jednak ogromna przestrzeń pomiędzy „nic nie robić” a „dziecko potrzebuje długiego procesu terapeutycznego”.

Właśnie w tej przestrzeni warto rozwijać umiejętności.

Młody człowiek może stopniowo odkrywać:

„Mój umysł coś tworzy. Mogę to zauważyć. Mogę sprawdzić, co się zmieni, kiedy zrobię z tym coś innego.”

To jest dla mnie znacznie ważniejsze niż samo poznanie teorii działania stresu.

Co może robić rodzic?

  1. Zaciekaw się doświadczeniem dziecka. Zamiast od razu uspokajać, sprawdź, co naprawdę dzieje się w jego głowie i ciele.
  2. Nie narzucaj obrazu. Metafora ma wynikać przede wszystkim z doświadczenia młodego człowieka.
  3. Eksperymentujcie. „Co się stanie, kiedy to oddalisz?”, „A gdyby ten obraz był mniejszy?”, „Czego potrzebowałbyś w tej sytuacji?”.
  4. Sprawdzaj rezultat. Nie zakładaj, że technika powinna zadziałać. Zapytaj, co rzeczywiście się zmieniło.
  5. Oddzielaj sytuację wewnętrzną od realnego problemu. Zmiana doświadczenia nie oznacza ignorowania tego, co naprawdę wymaga działania.

Jeżeli interesuje Cię szerzej mechanizm reagowania na przewidywaną przyszłość, przeczytaj również: Dlaczego reagujesz na to, co jeszcze się nie wydarzyło?

Wyobraźnia może działać w obie strony

Umiejętność wyobrażania sobie tego, czego jeszcze nie ma, pozwala przewidywać, przygotowywać się, tworzyć, planować i uczyć.

Ta sama zdolność może sprawić, że nastolatek przez godzinę przeżywa prezentację, która zacznie się dopiero jutro.

Nie potrzebujemy więc uczyć młodych ludzi, jak pozbyć się wyobraźni.

Możemy pomagać im odkrywać, jak korzystać z niej bardziej świadomie.

Badacze zajmujący się imagery u młodych ludzi opisują je jako szczególnie interesujący kierunek właśnie dlatego, że obrazowanie potrafi generować i wzmacniać emocjonalne doświadczenia. Systematyczny przegląd 86 publikacji wskazał między innymi na potencjał imagery rescripting, pracy z pozytywnymi obrazami i protokołów terapeutycznych wzbogaconych o imagery.

Zobacz przegląd opublikowany w The Lancet Psychiatry.

Dla rodzica oznacza to coś bardzo praktycznego.

Kiedy dziecko mówi o czymś, czego się boi, nie zawsze wystarczy sprawdzić, co o tym myśli.

Warto czasem zapytać również:

„A jak Twój umysł Ci to teraz pokazuje?”

Właśnie tam może znajdować się kolejny dostęp do zmiany.

FAQ – wyobraźnia i stres u nastolatka

Tak. Wyobrażenie przyszłej lub zapamiętanej sytuacji może uruchamiać emocje oraz reakcje fizjologiczne mimo braku odpowiadającego mu wydarzenia w danym momencie. Znaczenie imagery dla emocji jest dobrze opisane w psychologii poznawczej, choć reakcje poszczególnych osób różnią się intensywnością.

Nie. Ludzie bardzo różnią się intensywnością obrazowania, a część osób doświadcza bardzo słabych lub praktycznie nieobecnych obrazów wzrokowych. Dlatego lepiej pytać dziecko o jego własne doświadczenie niż zakładać, że powinno coś zobaczyć.

Nie. To eksperyment, a nie uniwersalna reguła. U jednej osoby zmiana wielkości, dystansu albo perspektywy może szybko zmienić reakcję, u innej nie przyniesie istotnego efektu. Najważniejsze jest sprawdzanie tego, co rzeczywiście dzieje się z doświadczeniem konkretnego dziecka.

Podobne sposoby pracy z reprezentacją doświadczenia są wykorzystywane w różnych podejściach, między innymi w hipnozie, NLP oraz terapiach poznawczych wykorzystujących imagery. Dla praktycznego zastosowania ważniejszy od etykiety jest mechanizm: zauważamy sposób, w jaki doświadczenie jest reprezentowane, zmieniamy jego element i sprawdzamy efekt.

Proste ćwiczenia nie zastępują pomocy w sytuacji poważnego kryzysu, depresji, traumy, samouszkodzeń, myśli samobójczych, przemocy ani znacznego pogorszenia codziennego funkcjonowania. W takich przypadkach potrzebna jest właściwa ocena sytuacji i odpowiednia forma profesjonalnego wsparcia.

Źródła i opracowania naukowe

  1. Pile V., Williamson G., Saunders A., Holmes E.A., Lau J.Y.F. Harnessing emotional mental imagery to reduce anxiety and depression in young people: an integrative review of progress and promise. The Lancet Psychiatry, 2021.
  2. Hirsch C.R. i wsp. Mental Imagery and its Relevance for Psychopathology and Psychological Treatment in Children and Adolescents: a Systematic Review. International Journal of Cognitive Behavioral Therapy, 2020.
  3. Chapman J., Halldorsson B., Creswell C. Mental Imagery in Social Anxiety in Children and Young People: A Systematic Review. Clinical Child and Family Psychology Review, 2020.
  4. Gieselmann A. i wsp. Psychosocial treatments for nightmares in adults and children: a systematic review. Sleep Medicine Reviews, 2023.
  5. Burnett Heyes S. i wsp. Mental imagery, emotion and psychopathology across child and adolescent development. Developmental Cognitive Neuroscience, 2013.

Odkryj więcej z Marcin Brzeźniak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej