Czy trzeba pamiętać konkretne wydarzenie, żeby regresja hipnotyczna miała sens?
Jedna z częstszych obaw przed regresją hipnotyczną brzmi:
„Ale ja właściwie nie pamiętam, kiedy to się zaczęło.”
Ktoś wie, że dzieciństwo było trudne, ale pamięta je bardzo fragmentarycznie. Inna osoba potrafi wskazać kilka scen, choć nie ma pewności, która z nich ma związek z problemem, z którym mierzy się dzisiaj. Bywa też, że klient przychodzi z bardzo konkretną teorią na temat początku swoich trudności, a podczas hipnozy pojawia się zupełnie inne doświadczenie.
Dlatego odpowiedź brzmi:
nie trzeba wcześniej wiedzieć ani pamiętać konkretnego wydarzenia, żeby regresja hipnotyczna miała sens.
Nie każdy pamięta swoją przeszłość w ten sam sposób
Niektórzy klienci potrafią opowiadać o dzieciństwie bardzo szczegółowo. Pamiętają konkretne sceny, słowa, miejsca i relacje.
Inni mają raczej ogólne przeświadczenie:
„W domu było trudno.”
„Bałem się ojca.”
„Czułam się nieważna.”
Jeszcze ktoś mówi po prostu:
„Prawie nic nie pamiętam.”
Każda z tych sytuacji może być punktem wyjścia do regresji.
Nie musimy zaczynać od odpowiedzi:
„Dokładnie wtedy wydarzyło się coś, co stworzyło mój problem.”
Możemy zacząć od tego, co jest dostępne teraz.
Od emocji, napięcia w ciele, od sytuacji, która uruchamia reakcję, obrazu, zdania, które pojawia się w głowie czy od skojarzenia.
Czasem cofamy się jak po okruszkach chleba
To porównanie dobrze oddaje sposób, w jaki może przebiegać regresja.
Nie zawsze od początku wiadomo, dokąd prowadzi droga. Pojawia się jedno wspomnienie, potem kolejne skojarzenie, następnie wcześniejsza scena.
Czasem trafiamy do doświadczenia, którego klient wcześniej w ogóle nie brał pod uwagę, gdy myślał o swoim problemie.
Takie momenty bywają dla niego zaskakujące.
Mnie po latach prowadzenia sesji zaskakują znacznie rzadziej.
Pamięć nie jest przecież prostym katalogiem, w którym każde doświadczenie ma podpisane miejsce i kategorię. Słowa, emocje, obrazy oraz odczucia mogą uruchamiać skojarzenia z wydarzeniami, których na co dzień świadomie nie przywołujemy.
Dlatego to, co pojawia się podczas regresji, nie zawsze odpowiada historii, którą klient wcześniej stworzył na temat własnego problemu.
Nie trzeba pamiętać wszystkiego
Bywa, że ktoś ma bardzo słaby dostęp do określonego okresu swojego życia.
Nie oznacza to automatycznie, że bez pełnej pamięci nie da się nic zrobić.
Pracujemy wtedy z tym, co jest dostępne.
Jeżeli pojawia się jedna scena, można zacząć od niej.
Gdy klient pamięta tylko określony sposób reagowania albo ogólną atmosferę, możemy wykorzystać właśnie to.
Czasem kolejne elementy przychodzą stopniowo.
Nie zawsze jednak muszą.
Regresja nie polega na tym, żeby za wszelką cenę „wydobyć” pełną historię.
Czy trzeba znaleźć pierwsze, źródłowe wydarzenie?
Jeśli pojawia się bardzo wczesne doświadczenie, które klient rozpoznaje jako istotne dla własnego sposobu myślenia, reagowania albo widzenia siebie, oczywiście może ono mieć znaczenie.
Nie zawsze jednak trzeba dotrzeć do absolutnie pierwszego momentu.
Czasem osoba go nie pamięta.
Innym razem pojawia się kilka doświadczeń.
Zdarza się również, że dostępna scena wystarczająco dobrze pokazuje mechanizm problemu i można właśnie na niej pracować dalej.
To ważne, bo samo poszukiwanie coraz wcześniejszego wydarzenia łatwo może stać się celem samym w sobie.
A nie o to chodzi.
Hipnoza nie jest narzędziem do ustalania historycznej prawdy
To bardzo ważne rozróżnienie.
Jeżeli podczas regresji pojawia się scena, nie oznacza to automatycznie:
„Właśnie odzyskaliśmy dokładny zapis tego, co wydarzyło się naprawdę.”
Pamięć nie działa jak kamera.
Wspomnienia są odtwarzane, interpretowane i rekonstruowane z perspektywy tego, kim jesteśmy dzisiaj.
Dlatego regresji nie traktuję jako narzędzia do ustalania sądowej prawdy o przeszłości.
Znacznie bardziej interesuje mnie:
czy doświadczenie, które się pojawia, ma znaczenie dla sposobu, w jaki człowiek reaguje teraz.
Nie chodzi też o ponowne przeżywanie bólu
Powrót do wcześniejszej sceny nie musi oznaczać ponownego wejścia w dokładnie tę samą intensywność emocjonalną.
Można stworzyć większy dystans.
Spojrzeć z innego miejsca.
Oddalić obraz.
Zmienić sposób jego przedstawienia.
Wykorzystać perspektywę dorosłego.
Dzięki temu klient może przyjrzeć się temu, co się pojawia, bez konieczności ponownego zanurzania się w tym doświadczeniu w taki sam sposób jak kiedyś.
Najważniejsze jest to, po co wracamy
Dla mnie regresja nie ma sensu jako cofanie się dla samego cofania.
Można bardzo długo szukać:
-
pierwszej sceny,
-
prawdziwego początku,
-
jednej przyczyny,
-
jednego momentu, który wszystko wyjaśnia.
Tyle że problemy człowieka rzadko muszą mieć jedną prostą przyczynę.
Na sposób reagowania wpływa wiele doświadczeń, relacji, znaczeń i późniejszych interpretacji.
Dlatego ważniejsze od pytania:
„Czy znaleźliśmy właściwe wydarzenie?”
jest:
„Po co w ogóle do tego wracamy?”
Czy chcemy lepiej zrozumieć aktualną reakcję?
Zobaczyć coś z innej perspektywy?
Uzyskać dostęp do czegoś, czego wcześniej brakowało?
Zmienić sposób reagowania w teraźniejszości?
To właśnie cel powinien sterować procesem, a nie sama ciekawość przeszłości.
Czy trzeba więc pamiętać konkretne wydarzenie?
Nie.
Samo odnalezienie wcześniejszego doświadczenia nie jest jednak jeszcze zmianą. Jeśli chcesz zobaczyć, dlaczego znalezienie źródła problemu może nie wystarczyć, przeczytaj: Czy znalezienie źródła problemu w regresji hipnotycznej wystarczy, żeby się zmienić?
Możesz nie wiedzieć, kiedy dokładnie problem się zaczął.
Możesz pamiętać dzieciństwo fragmentarycznie.
Możesz mieć tylko ogólne przeświadczenie, że pewien okres był trudny.
Możesz też podczas regresji trafić do doświadczenia, którego wcześniej w ogóle nie uważałeś za ważne.
Kluczowe pytanie brzmi nie:
„Czy pamiętam wystarczająco dużo?”
Tylko:
„Czy to, z czym pracujemy, pomaga mi uzyskać więcej możliwości w teraźniejszości?”
Bo właśnie po to warto wracać do przeszłości.
Nie po to, żeby w niej zostać.
Jeśli interesuje Cię nie tylko to, do czego wracamy, ale też po czym sprawdzić efekt takiej pracy, zobacz: Regresja hipnotyczna – po czym poznać, że rzeczywiście coś się zmieniło?
Brak możliwości przyjazdu do gabinetu nie wyklucza takiej pracy. Jeśli zastanawiasz się nad formą spotkania, zobacz: Regresja hipnotyczna online – czy działa tak samo jak w gabinecie?