Jakie pytania warto zabrać na sesję LBL?
Osoby zapisujące się na sesję Life Between Lives bardzo często przychodzą z listą pytań.
Czasem jest ich kilka.
Czasem kilkanaście.
Czasem dwadzieścia albo więcej.
To naturalne. Jeśli ktoś decyduje się na tak rozbudowane doświadczenie, zwykle ma w sobie wiele tematów, które chciałby lepiej zrozumieć.
Po latach prowadzenia sesji LBL widzę jednak wyraźnie, że liczba pytań nie jest najważniejsza.
Znacznie większe znaczenie ma to, jak są sformułowane, czego naprawdę dotyczą i czy pomagają zobaczyć więcej, czy raczej mają dostarczyć gotowej odpowiedzi.
Nie próbuj wymyślić wszystkich pytań na jedno posiedzenie
Nie polecam siadać tydzień przed sesją z pustą kartką i próbować od razu stworzyć „idealnej listy”.
Pytania często przychodzą w różnych momentach.
Podczas spaceru.
W samochodzie.
Wieczorem.
Po rozmowie z kimś bliskim.
Po sytuacji, która coś w Tobie uruchomiła.
Dlatego najprościej jest je po prostu zapisywać.
W notatniku.
W telefonie.
W jednym pliku.
Bez porządkowania ich od razu.
Dopiero dzień przed regresją warto zebrać wszystko w jednym miejscu i przejrzeć całą listę.
Wtedy często okazuje się, że:
-
część pytań się powtarza,
-
część przestała być ważna,
-
kilka można połączyć,
-
coś wcześniej istotnego nagle traci znaczenie,
-
a czasem właśnie wtedy pojawia się nowe pytanie, które okazuje się najważniejsze.
Sama selekcja potrafi więc dużo pokazać.
Jakie pytania ludzie najczęściej przynoszą na LBL?
W mojej praktyce bardzo często powtarzają się pytania dotyczące misji, relacji, poprzednich wcieleń, przewodników i własnego miejsca w szerszym doświadczeniu duszy.
Przykładowo:
-
Jaka jest misja mojej duszy w tym wcieleniu?
To jedno z najczęstszych pytań, które pojawiają się na LBL. Osobno opisałem to, w co zwykle dzieje się z pytaniem o misję podczas sesji LBL. -
Czy istnieje dłuższa misja, nad którą pracuję jako dusza od wielu wcieleń?
-
Co konkretnie z poprzedniego wcielenia ma przełożenie na moje obecne życie?
-
Jakie inne wcielenie warto, żebym zobaczył lub zobaczyła?
-
Czy jestem na dobrej drodze?
-
Jakie są moje mocne strony jako duszy?
-
Jakie mam zdolności w świecie duchowym?
-
Czy mój partner lub partnerka należy do mojego grona bratnich dusz?
-
Czy na coś umówiliśmy się wcześniej?
-
Czy znamy się z poprzednich wcieleń?
-
Kto należy do mojego grona bratnich dusz?
-
Kto jest moim przewodnikiem duchowym?
-
Jaki jest medalion mojej rady starszych?
-
W jaki sposób mogę łączyć się z moim domem dusz w codziennych praktykach?
-
Co ważnego chce powiedzieć mi mój przewodnik, o co sam lub sama nie zapytałem?
Nie oznacza to, że każde z tych pytań musi pojawić się na Twojej liście.
Lista powinna wynikać z Twojego życia, nie z gotowego zestawu znalezionego w internecie.
Pytania są mapą, nie scenariuszem sesji
Przed hipnozą rozmawiam z klientem o pytaniach.
Zapisuję je.
Porządkuję.
Przy niektórych dopisuję sobie dodatkowe informacje, żebym podczas samej sesji wiedział, kto jest kim i do czego odnosi się dane pytanie.
To ma znaczenie, bo kiedy osoba jest już w doświadczeniu domu dusz, nie chcę mechanicznie czytać kolejnych punktów z listy.
Chodzi o to, żeby orientować się w kontekście.
Czasem odpowiedź prowadzi naturalnie do kolejnego pytania.
Czasem coś wymaga pogłębienia.
Czasem na podstawie rozmowy poprzedzającej hipnozę wiem, że warto zapytać o pewien aspekt szerzej albo bardziej precyzyjnie.
Dlatego dobra lista pomaga w prowadzeniu sesji, ale nie powinna zamieniać jej w odhaczanie punktów.
Nie każde pytanie zachowuje swoją wagę
To jest jedno z ciekawszych zjawisk podczas LBL.
Ktoś może przed sesją bardzo chcieć wiedzieć:
-
na jakim jest poziomie duchowym,
-
jakie ma kolory,
-
jakie jest jego imię duchowe,
-
jak wygląda jego pozycja w świecie dusz.
A później, już podczas doświadczenia domu dusz, sam dochodzi do wniosku:
„To właściwie nie jest już takie ważne.”
I rezygnuje z zadawania pytania.
Nie dlatego, że ktoś mu zabrania.
Po prostu perspektywa się zmienia.
To, co przed sesją wydawało się fascynujące albo istotne, w samym doświadczeniu może okazać się drugorzędne.
Czasem odpowiedź przychodzi tylko na kilka najważniejszych pytań
Zdarza się też, że osoba przychodzi z bardzo długą listą.
Dostaje odpowiedzi na kilka najważniejszych kwestii.
A potem pojawia się wyraźny komunikat ze strony przewodnika, że na ten moment wystarczy.
Że to, co najważniejsze, zostało już przekazane.
Że teraz potrzebne jest nie kolejne pytanie, tylko zastosowanie tego, co już się pojawiło.
Dopiero później można wrócić po kolejne odpowiedzi.
To jest dla mnie ważne, bo pokazuje, że LBL nie powinno być traktowane jak miejsce do zebrania maksymalnej liczby informacji.
Czasami trzy odpowiedzi mają znacznie większą wartość niż dwadzieścia.
Pytania, które próbują dostać gotową decyzję, często nie prowadzą daleko
To bardzo częsty problem.
Wielu klientów formułuje pytania w sposób zamknięty:
„Czy mam odejść od partnera?”
„Co powinienem zrobić z pracą?”
„Czy podjąć tę decyzję?”
Intencja jest zrozumiała.
Kiedy człowiek jest w niepewności, naturalnie chciałby dostać prostą odpowiedź:
tak albo nie.
Idź.
Zostań.
Zmień.
Nie zmieniaj.
Tylko że równie często właśnie na tak postawione pytania odpowiedzi w ogóle się nie pojawiają.
Zdarza się, że odpowiedź sugeruje wręcz, że częścią doświadczenia tej osoby jest samodzielne znalezienie odpowiedzi w swoim życiu.
Niektóre gotowe odpowiedzi byłyby po prostu drogą na skróty.
Lepsze pytanie nie odbiera Ci decyzji
Zamiast:
„Czy mam odejść od partnera?”
lepiej zapytać:
„Co warto, żebym zobaczył lub zobaczyła w tej relacji?”
Zamiast:
„Co powinienem zrobić z pracą?”
można zapytać:
„Czego nie dostrzegam w swojej sytuacji zawodowej?”
Zamiast:
„Czy podjąć tę decyzję?”
bardziej użyteczne może być:
„Co jest dla mnie ważne do zrozumienia przed podjęciem tej decyzji?”
Różnica jest duża.
Pierwsze pytania mają oddać komuś decyzję.
Drugie mają poszerzyć perspektywę osoby, która tę decyzję będzie później podejmowała.
I właśnie taki sposób pytania uważam za znacznie bardziej wartościowy.
Jakich pytań nie polecam zabierać na LBL?
Są też kategorie pytań, których nie rekomenduję.
1. Przewidywanie przyszłości
LBL nie traktuję jako narzędzia do wróżenia.
Nie polecam pytań typu:
„Co wydarzy się za pięć lat?”
2. Konkretne daty
Pytania o dokładny moment przyszłego wydarzenia również uważam za niewłaściwe.
3. Pytania medyczne i diagnostyczne
Nie należy traktować LBL jako narzędzia diagnostycznego.
Pytania dotyczące zdrowia wymagają właściwej diagnostyki i odpowiednich specjalistów.
4. „Czy wydarzy się X?”
To kolejna forma pytania o przyszłość, która próbuje uzyskać pewność tam, gdzie życie nadal wymaga podejmowania decyzji i reagowania na to, co się wydarza.
5. Pytania o wygraną, pieniądze i gotowe decyzje
Na przykład:
„Czy wygram?”
„Czy powinienem zainwestować?”
„Czy ta decyzja przyniesie mi pieniądze?”
Nie polecam przynoszenia takich pytań.
6. Pytania o cudze życie
LBL jest doświadczeniem osoby uczestniczącej w sesji.
Dlatego sensowniejsze są pytania dotyczące Twojej relacji z drugą osobą, a nie próby uzyskania informacji o jej prywatnym życiu.
Zamiast:
„Co on naprawdę zrobi?”
lepiej zapytać:
„Co warto, żebym zobaczyła w swojej relacji z nim?”
7. Pytania wynikające wyłącznie z ciekawości
Ciekawość sama w sobie nie jest czymś złym.
Ale jeśli lista zaczyna przypominać katalog metafizycznych ciekawostek, łatwo zgubić to, co naprawdę może mieć znaczenie dla obecnego życia.
Dlatego warto przed sesją zapytać siebie:
„Po co chcę znać odpowiedź na to pytanie?”
Jak rozpoznać dobre pytanie na LBL?
Dobre pytanie zwykle:
-
dotyczy Twojego życia,
-
pomaga coś zobaczyć,
-
poszerza perspektywę,
-
prowadzi do lepszego rozumienia siebie,
-
nie oddaje komuś Twojej odpowiedzialności za decyzję,
-
nie próbuje uzyskać przewagi nad przyszłością,
-
pozostawia miejsce na odpowiedź inną niż ta, której się spodziewasz.
Dlatego zamiast pytać:
„Co mam zrobić?”
warto częściej pytać:
„Co warto, żebym zobaczył?”
„Czego jeszcze nie rozumiem?”
„Co jest dla mnie ważne do zauważenia?”
„Co z tego ma największe znaczenie dla mojego obecnego życia?”
Najważniejsze pytanie może nie znajdować się na Twojej liście
Jedno z pytań szczególnie lubię zostawiać na koniec:
„Co ważnego chce powiedzieć mi mój przewodnik, o co sam lub sama nie zapytałem?”
Dlaczego?
Bo przygotowując listę, patrzymy na własne życie z perspektywy, którą mamy przed sesją.
A przecież jednym z powodów wejścia w LBL jest właśnie możliwość zobaczenia czegoś z innego punktu widzenia.
Dlatego warto zostawić miejsce również na to, czego wcześniej nie potrafiliśmy sformułować.
Nie chodzi o to, żeby wrócić z jak największą liczbą odpowiedzi
To chyba najważniejsze.
Dobra sesja nie polega na tym, żeby wejść z dwudziestoma pytaniami i wrócić z dwudziestoma odpowiedziami.
Czasami kilka odpowiedzi wystarcza.
Czasami jedno pytanie okazuje się znacznie ważniejsze od pozostałych.
Czasami pytanie, które przed sesją wydawało się fascynujące, w domu dusz przestaje mieć znaczenie.
A czasami odpowiedź nie przychodzi właśnie dlatego, że znalezienie jej ma być częścią Twojego dalszego doświadczenia.
Dlatego lista pytań jest ważna.
Ale równie ważna jest gotowość, żeby nie trzymać się jej kurczowo.
Bo celem nie jest zebranie kompletu informacji.
Celem jest zobaczenie tego, co rzeczywiście może być istotne dla Twojego dalszego życia.
Jeśli przygotowujesz się do LBL
Jeżeli największą obawą przed sesją jest to, czy uda Ci się coś zobaczyć:
Co jeśli podczas LBL nic nie widzę?
Jeżeli chcesz najpierw zobaczyć, jakie elementy powtarzają się w prowadzonych przeze mnie sesjach:
Co powtarza się podczas sesji LBL? Moje obserwacje z praktyki
Jeżeli natomiast wiesz już, że chcesz przejść własną sesję Life Between Lives: