Muszę się czymś wyłączyć, żeby zasnąć – alkohol, telefon i jedzenie przed snem

Kieliszek wina, serial, jedzenie albo telefon mogą pełnić podobną funkcję: pomagają stworzyć przejście między intensywnością dnia a snem wtedy, kiedy bez nich trudno to przejście odnaleźć.

Samo sięganie po nie nie jest jeszcze problemem. Ważniejsze pytanie brzmi: czy nadal potrafisz przejść z pobudzenia do odpoczynku bez tego „wyłącznika”?

Jeżeli coraz częściej pojawia się doświadczenie „bez tego trudno mi zasnąć albo w ogóle zwolnić”, warto zainteresować się nie tylko samym nawykiem, ale również tym, co on robi dla Ciebie właśnie o tej porze dnia.

Jeśli właśnie sięgasz po telefon, serial, jedzenie albo kieliszek

  1. Zatrzymaj się na kilkanaście sekund. Nie zakazuj sobie tego, co zwykle robisz. Po prostu jeszcze przez chwilę tego nie rób.
  2. Zapytaj: „Czego oczekuję, że to mi teraz da?” Nie szukaj właściwej odpowiedzi. Zauważ pierwszą: chwilę dla siebie, mniej myślenia, przyjemność, zmianę stanu, rozluźnienie albo odpoczynek od ciągłej gotowości.
  3. Zapytaj: „Czy część tego mogę dać sobie również w inny sposób?” Nie chodzi o odebranie sobie tego, co działa. Chodzi o zwiększenie liczby sposobów przechodzenia z dnia do nocy.

Jeżeli sięgasz po alkohol, pamiętaj, że szybsze zaśnięcie nie oznacza automatycznie lepszego snu. Alkohol może pogarszać jego ciągłość i sprzyjać wybudzeniom w dalszej części nocy.

Jeżeli zamiast kolejnego bodźca potrzebujesz spokojnego prowadzenia, możesz zmniejszyć jasność ekranu, uruchomić nagranie i odłożyć telefon.

Kiedy sen zaczyna wymagać „wyłącznika”

Organizm nie przechodzi automatycznie z intensywnego dnia do snu tylko dlatego, że wybiła określona godzina. Zmiana tempa również jest procesem.

Jeżeli przez kilkanaście godzin trzeba było reagować, podejmować decyzje, odpowiadać innym i odsuwać własne zmęczenie, trudno oczekiwać, że po zgaszeniu światła cały ten poziom aktywności zniknie w kilka sekund.

Wtedy naturalnie zaczynamy szukać skrótu.

Kieliszek alkoholu może zmienić odczuwany stan i przynieść większą senność. Serial zajmuje uwagę czymś, co nie wymaga zajmowania się własnymi sprawami. Scrollowanie pozwala pozostać w świecie kolejnych bodźców, zamiast nagle znaleźć się w ciszy.

Nie musi w tym być niczego patologicznego.

Bardziej użyteczne jest rozróżnienie:

czy wybieram to dlatego, że mam na to ochotę, czy zaczynam tego potrzebować, bo bez tego trudno mi przejść do spokojniejszego stanu?

To dwie różne sytuacje.

„Padam z nóg, ale jeszcze nie chcę iść spać”

Nie każdy problem ze snem zaczyna się od zdania:

„nie mogę zasnąć”.

Czasem bliższe doświadczeniu jest:

„wiem, że padam z nóg, ale jeszcze nie chcę kończyć dnia”.

W badaniach opisuje się to jako bedtime procrastination — odkładanie pójścia spać mimo braku zewnętrznego powodu, który zmuszałby do pozostawania na nogach. Badania łączą to zjawisko między innymi z krótszym snem, gorszą jego jakością i większym zmęczeniem następnego dnia.

Sama nazwa nie wyjaśnia jednak, dlaczego ktoś odwleka moment położenia się.

Jeżeli cały dzień należy do pracy, obowiązków i innych ludzi, późny wieczór może być pierwszym momentem, który naprawdę należy do Ciebie.

Kolejny odcinek serialu albo pół godziny z telefonem to wtedy nie tylko rozrywka. To również swoboda, przyjemność i brak wymagań.

Jeżeli potraktujemy to wyłącznie jako „złą higienę snu”, łatwo przegapić ważniejsze pytanie:

dlaczego dopiero późnym wieczorem pojawia się przestrzeń, której tak trudno oddać?

Psycholog dla nastolatka Warszawa

AUTOR WPISU
Marcin Brzeźniak

5k+ sesji 1:1 • ★★★★★ 145 opinii na Znany Lekarz

Psycholog i hipnoterapeuta. Pracuję z osobami, które mierzą się z lękiem, natłokiem myśli, napięciem w ciele i automatycznymi reakcjami. Więcej o moim podejściu znajdziesz w Jak pracuję

Telefon pomaga nie myśleć, ale nadal zajmuje uwagę

Scrollowanie potrafi subiektywnie przypominać odpoczynek. Ciało leży, obowiązki się skończyły, nie trzeba niczego rozwiązywać.

Uwaga jednak nie jest bezczynna. Przechodzi pomiędzy obrazami, ludźmi, wiadomościami i kolejnymi historiami, a co kilka sekund pojawia się coś nowego.

Badania nad korzystaniem z mediów społecznościowych i snem wskazują kilka możliwych mechanizmów: przesuwanie pory snu, pobudzenie związane z treścią, światło oraz przerwania powodowane przez samo urządzenie.

Nie każde korzystanie z telefonu działa jednak identycznie na każdą osobę, więc proste:

„telefon zawsze psuje sen”

byłoby zbyt daleko idącym wnioskiem.

Z punktu widzenia tego artykułu ważniejsza jest inna funkcja:

telefon bardzo skutecznie wypełnia moment, w którym w przeciwnym razie pojawiłaby się cisza.

Dopóki zaczyna się następny film, łatwiej nie zauważać napięcia w ciele, rozmowy nadal obecnej w głowie, własnego zmęczenia, samotności albo myśli, że jutro wszystko zaczyna się od początku.

Telefon przestaje być wtedy wyłącznie rozrywką. Staje się również sposobem regulowania własnego doświadczenia.

Alkohol: szybsze zaśnięcie nie oznacza lepszego snu

Efekt alkoholu można rzeczywiście odczuć. Pojawia się większa senność, napięcie może być mniej odczuwalne, a moment zasypiania nadejść szybciej.

Dlatego przekonanie:

„po winie lepiej śpię”

jest zrozumiałe z perspektywy pierwszej części nocy.

Problem polega na tym, że szybsze zaśnięcie i bardziej regenerujący sen nie są tym samym.

Alkohol może zaburzać architekturę snu, wpływać na sen REM i zwiększać fragmentację w dalszej części nocy. U części osób właśnie dlatego początkowo łatwe zasypianie kończy się późniejszymi wybudzeniami.

Jeżeli alkohol regularnie staje się sposobem przechodzenia z napięcia dnia do snu, zainteresowałbym się nie tylko samym alkoholem, ale również tym, co dzieje się tuż przed pierwszym łykiem.

Jeśli trudno Ci go ograniczyć albo bez niego trudno zasnąć, warto skonsultować się z lekarzem lub specjalistą zajmującym się uzależnieniami.

Jeżeli zasypiasz bez większego problemu, ale później regularnie się budzisz i trudno wrócić do snu, zobacz: Budzę się w nocy i nie mogę zasnąć – co podtrzymuje nocne czuwanie? →

Jedzenie, serial czy telefon: ważniejsza jest funkcja niż sam nawyk

Jedzenie może dawać przyjemność i tworzyć rytuał zamykający dzień. Serial przenosi uwagę w inną historię. Telefon zapewnia kontakt, rozrywkę i łatwy dostęp do kolejnych bodźców.

Żadna z tych rzeczy sama w sobie nie świadczy o problemie.

Ciekawiej robi się wtedy, kiedy pojawia się doświadczenie:

„bez tego trudno mi przejść do spokojniejszego stanu”.

Wtedy warto na chwilę przestać oceniać zachowanie i zainteresować się potrzebą, którą ono zaspokaja.

Czy chodzi o rozluźnienie? Przyjemność? Nagrodę po całym dniu? Zajęcie głowy? Kontakt? Chwilę tylko dla siebie? A może możliwość odsunięcia napięcia albo emocji, na które wcześniej nie było miejsca?

Odpowiedź na to pytanie mówi zwykle więcej niż samo:

„za dużo siedzę na telefonie”.

Problem może zaczynać się wiele godzin wcześniej

Jeżeli dzień wymaga ciągłej mobilizacji, reagowania i odsuwania własnego zmęczenia, wieczorny „wyłącznik” może być próbą poradzenia sobie z czymś, co narastało przez wiele godzin.

Dlatego interesuje mnie nie tylko pytanie:

„co robisz przed snem?”

ale również:

„z jakiego dnia przychodzisz do tego snu?”

Czy wcześniej było miejsce na odpoczynek? Co pojawia się, kiedy znikają zadania? Czy wieczór rzeczywiście służy odpoczynkowi, czy dopiero wtedy próbujesz odzyskać wszystko, czego zabrakło w ciągu dnia?

Czasem właśnie wieczorem najlepiej widać, jak funkcjonujesz od rana.

Jeżeli zatrzymanie jest trudne również wtedy, kiedy teoretycznie masz już czas na odpoczynek, zobacz: Nie umiem odpoczywać – dlaczego kiedy się zatrzymujesz, pojawia się napięcie? →

Dobry wieczór nie musi być kolejnym projektem do wykonania

Po przeczytaniu tekstów o śnie bardzo łatwo zbudować następny system samodoskonalenia: zero telefonu, idealna kolacja, właściwa temperatura, ćwiczenia oddechowe i dokładnie wyznaczona godzina położenia się.

A potem stresować się, że któregoś punktu nie udało się wykonać.

Nie taki jest cel.

Ważniejsze jest zauważenie, czy ostatnia część dnia pomaga stopniowo zwalniać, czy do samego końca potrzebujesz kolejnych bodźców albo czegoś, co nagle odetnie Cię od intensywności dnia.

Być może wieczór pokazuje coś ważnego o tym, jak funkcjonujesz przez pozostałą część dnia.

Co dalej?

Sprawdź, gdzie u Ciebie zaczyna się właściwy problem

Wieczorne „wyłączanie się” może być końcowym fragmentem różnych mechanizmów. Wybierz dalszą ścieżkę na podstawie tego, co najbardziej przypomina Twoje doświadczenie.

Kiedy problem zaczyna się dopiero w łóżku

Głowa nie chce przestać pracować

Po zgaszeniu światła wracają sprawy z dnia, zaczynasz analizować, liczyć godziny albo coraz mocniej próbujesz wreszcie zasnąć.

Nie mogę zasnąć – dlaczego im bardziej próbujesz, tym trudniej przychodzi sen? →

Kiedy ciało nie potrafi naprawdę zwolnić

Napięcie pozostaje mimo końca dnia

Jeżeli myśli nie są jedynym problemem, a organizm długo pozostaje pobudzony, napięty albo w gotowości, warto przyjrzeć się również temu mechanizmowi.

Jak uspokoić układ nerwowy →

Kiedy sen jest tylko fragmentem problemu

Chcesz przyjrzeć się temu indywidualnie

Jeżeli wieczorne „wyłączanie się” łączy się z przewlekłym napięciem, natłokiem myśli, trudnością z odpoczynkiem albo sposobem funkcjonowania przez cały dzień, podczas sesji możemy sprawdzić, co podtrzymuje ten wzorzec właśnie u Ciebie.

Zobacz, jak wygląda praca 1:1 →

FAQ – Dlaczego potrzebuję czegoś, żeby się wyłączyć przed snem?

Późny wieczór może być pierwszym momentem dnia, który rzeczywiście należy do Ciebie. Telefon lub serial dają wtedy nie tylko rozrywkę, ale także swobodę, przyjemność i chwilę bez kolejnych wymagań. Warto więc zainteresować się zarówno samym nawykiem, jak i tym, czego wcześniej brakowało w ciągu dnia.

Nie. Wpływ zależy między innymi od długości korzystania, rodzaju treści, pory i indywidualnej reakcji. Problem może polegać również na tym, że telefon przesuwa moment zaśnięcia albo utrzymuje uwagę w aktywności właśnie wtedy, kiedy organizm potrzebuje stopniowo zwalniać.

Alkohol może ułatwiać początkowe zasypianie, ale jednocześnie zaburzać strukturę i ciągłość snu oraz zwiększać jego fragmentację w dalszej części nocy. Łatwiejsze zaśnięcie nie oznacza więc automatycznie bardziej regenerującego snu. Jeżeli alkohol staje się regularnie potrzebny do zasypiania albo trudno go ograniczyć, warto skonsultować się z lekarzem lub specjalistą zajmującym się uzależnieniami.

Nie. Wieczorne jedzenie może mieć wiele zwyczajnych funkcji i samo w sobie nie świadczy o problemie. Warto zainteresować się nim bliżej wtedy, kiedy regularnie pojawia się doświadczenie: „bez tego trudno mi się uspokoić” albo gdy jedzenie staje się jednym z niewielu dostępnych sposobów zmiany własnego stanu po trudnym dniu.

Zanim zaczniesz eliminować zachowanie, sprawdź, czego od niego oczekujesz. Czy ma przynieść przyjemność, chwilę tylko dla siebie, zająć głowę, zmniejszyć napięcie albo pomóc zakończyć dzień? Rozpoznanie funkcji pozwala sprawdzić, czy część tej samej potrzeby można zaspokoić również w inny sposób.

Jeżeli wieczorem potrafisz zwolnić, ale po położeniu się zaczyna się analizowanie, liczenie godzin albo presja na szybkie zaśnięcie, problem może mieć inny mechanizm niż samo wieczorne „wyłączanie się”. Odpowiednia ścieżka znajduje się wyżej na stronie w sekcji „Co dalej?”.

Może być jednym ze sposobów, szczególnie jeśli trudność polega na przechodzeniu od gonitwy myśli i napięcia do spokojniejszego kontaktu z ciałem. Nagranie znajduje się na początku strony, żeby można było od razu sprawdzić taki sposób przejścia z aktywności do odpoczynku.

Jeżeli bez telefonu, jedzenia, alkoholu albo innych sposobów odcinania się trudno Ci przejść do odpoczynku, zachowanie zaczyna wpływać na zdrowie lub codzienne funkcjonowanie albo problem ze snem regularnie wraca, warto przyjrzeć się całemu wzorcowi, a nie tylko jego wieczornemu fragmentowi.

Źródła

Kroese F.M. i wsp. (2014), Bedtime procrastination: introducing a new area of procrastination, Frontiers in Psychology.

Hill V., Rebar A., Ferguson S., Vincent G. (2023), Go to bed! A Systematic Review and Meta-analysis of Bedtime Procrastination Correlates and Sleep Outcomes, Sleep Advances.

Hill V.M. i wsp. (2025), Bedtime procrastination and sleep disturbances: a call for targeted research and interventions to improve sleep health, Journal of Clinical Sleep Medicine.

Hale L., Hartstein L.E., Ceranoglu T.A. (2025), Social Media and Sleep Health, Pediatric Clinics of North America.

Ahmed O. i wsp. (2024), Social media use, mental health and sleep: A systematic review with meta-analyses, Journal of Affective Disorders.

Ebrahim I.O. i wsp. (2013), Alcohol and sleep I: effects on normal sleep, Alcoholism: Clinical and Experimental Research.

Odkryj więcej z Marcin Brzeźniak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej