Dlaczego odczuwasz lęk, mimo że wiesz, że nic Ci nie grozi?
Wiesz, że wszystko jest w porządku.
Rozmowa nie jest niebezpieczna. Osoba po drugiej stronie nie chce Cię skrzywdzić. Sytuacja jest znajoma, a czasem nawet obiektywnie przyjemna.
Mimo tego serce przyspiesza.
Ciało się napina. Pojawia się drżenie, ucisk albo trudne do wyjaśnienia poczucie zagrożenia. I wtedy łatwo zadać sobie pytanie:
Dlaczego odczuwam lęk, skoro wiem, że nic mi nie grozi?
To doświadczenie potrafi być szczególnie frustrujące, bo wygląda jak sprzeczność.
Jedna część Ciebie mówi:
„Przecież wiem, że jest bezpiecznie.”
A organizm zachowuje się tak, jakby tej informacji w ogóle nie dostał.
Wiedzieć, że jest bezpiecznie, i czuć się bezpiecznie to nie zawsze to samo
W jednej z sesji klientka opowiadała o rozmowie z partnerem.
Chciała powiedzieć mu o przygotowanej niespodziance, której nie udało jej się doprowadzić do końca dokładnie tak, jak planowała.
Wiedziała, że partner zareaguje dobrze.
Nie spodziewała się złości ani odrzucenia.
Sama mówiła, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
A mimo to jej ciało reagowało, jakby szła na egzamin.
„Wszystko mi dygotało.”
To bardzo dobrze pokazuje różnicę między świadomą oceną sytuacji a automatyczną reakcją.
Możesz naprawdę wiedzieć, że jesteś bezpieczny. Jednocześnie jakiś element sytuacji może uruchamiać znaczenie, którego świadomie już nie podzielasz.
Ciało nie reaguje wyłącznie na to, co myślisz teraz
Reakcja organizmu powstaje szybciej niż pełna analiza sytuacji.
Wpływają na nią wcześniejsze doświadczenia, skojarzenia, przewidywania, sposób interpretowania sygnałów i to, czego wcześniej nauczyłeś się w podobnych momentach.
Dlatego sytuacja może być nowa, ale reakcja bardzo stara.
Ktoś zadaje zwykłe pytanie.
Ty wiesz, że to tylko pytanie.
Organizm może jednak rozpoznać coś znajomego:
- ryzyko oceny,
- możliwość zawiedzenia,
- utratę kontroli,
- konieczność odsłonięcia się,
- moment, w którym „powinieneś sobie poradzić”.
Wtedy uruchamia się reakcja przygotowująca do zagrożenia, nawet jeśli świadomie zagrożenia nie widzisz.
Badania nad lękiem pokazują, że reakcje emocjonalne i fizjologiczne mogą utrzymywać się mimo racjonalnej wiedzy, że bodziec nie jest niebezpieczny; samo poznawcze „wiem, że jest bezpiecznie” nie zawsze wystarcza do zmiany utrwalonej reakcji. ewabrach-psychoterapia.pl
Dlatego przekonywanie siebie czasem niewiele zmienia
W takiej chwili naturalnie próbujesz sobie wytłumaczyć:
„Przecież nic się nie dzieje.”
„Nie mam czego się bać.”
„To bez sensu.”
Logicznie możesz mieć rację.
Problem polega na tym, że argument kierujesz do tej części doświadczenia, która już to wie.
Świadomie rozumiesz sytuację.
To reakcja automatyczna potrzebuje nowej informacji.
I właśnie tutaj często pojawia się frustracja:
„Skoro wiem, że nie ma zagrożenia, dlaczego nadal tak reaguję?”
Bo wiedza i doświadczenie nie aktualizują się zawsze w tym samym tempie.
Lęk „bez powodu” często ma powód, którego nie widać od razu
Ludzie często mówią:
„Mam lęk bez powodu.”
Z ich punktu widzenia ma to sens.
Nie ma przecież obecnie pożaru, ataku ani realnego zagrożenia.
Czasem przyczyna leży jednak nie w samym wydarzeniu, ale w znaczeniu, jakie organizm mu nadaje.
Przykładowo zwykła rozmowa może uruchamiać:
„Mogę kogoś rozczarować.”
Proszenie o pomoc:
„Nie poradziłem sobie.”
Nowa grupa ludzi:
„Nie wiem, czego się spodziewać.”
Powiedzenie własnego zdania:
„Mogę zostać odrzucony.”
Wtedy ciało reaguje nie tyle na rozmowę, prośbę czy grupę. Reaguje na to, co dana sytuacja kiedyś oznaczała albo czego nauczyłeś się w niej oczekiwać.
Zmiana zaczyna się wtedy, gdy pojawia się nowe doświadczenie
Samo powtarzanie:
„Jest bezpiecznie”
może nie wystarczyć.
Znacznie więcej zmienia sytuacja, w której rzeczywiście doświadczasz:
„Powiedziałem to i nadal jestem bezpieczny.”
„Poprosiłem i nic złego się nie wydarzyło.”
„Byłem sobą i zostałem przyjęty.”
„Nie kontrolowałem wszystkiego, a jednak sobie poradziłem.”
Takie doświadczenie daje organizmowi coś więcej niż informację.
Daje nowy zapis możliwości. W sesji, o której wspomniałem wcześniej, właśnie to było kluczowe. Po pracy z doświadczeniem osoba wracała wyobrażeniowo do podobnych sytuacji i zauważała, że może być w nich bardziej swobodna, autentyczna i jednocześnie bezpieczna.
To nie było przekonywanie siebie, że „nie ma się czego bać”.
Było doświadczeniem:
„Mogę zrobić to inaczej i nadal być bezpieczna.”
Co możesz sprawdzić u siebie
Przypomnij sobie sytuację, w której świadomie wiedziałeś, że nic Ci nie grozi, ale ciało reagowało inaczej.
Nie analizuj jeszcze całej historii.
Zainteresuj się jednym pytaniem:
Co w tej sytuacji mogło być zagrożeniem dla mnie, nawet jeśli nie było zagrożeniem obiektywnie?
Być może niebezpieczne wydawało się bycie ocenionym.
Innym razem problemem była możliwość popełnienia błędu.
Ktoś może odkryć, że ciało reaguje na brak kontroli.
Jeszcze inna osoba zauważy lęk przed pokazaniem swojej potrzeby albo prawdziwego zdania.
Takie rozróżnienie często zmienia pytanie:
z:
„Dlaczego boję się bez powodu?”
na:
„Czego mój system spodziewa się w tej sytuacji?”
I to już jest dużo bardziej użyteczny kierunek.
Spróbuj znaleźć wyjątek
Pomyśl teraz o podobnej sytuacji, w której zareagowałeś choć trochę inaczej.
Może raz udało Ci się powiedzieć, czego potrzebujesz.
Być może podczas jednej rozmowy ciało było spokojniejsze.
Kiedyś wszedłeś w nową sytuację bez tak dużej kontroli i okazało się, że potrafisz sobie poradzić.
Zatrzymaj się przy tym doświadczeniu trochę dłużej.
Co było wtedy inne?
Jak zachowywało się ciało?
Na czym była Twoja uwaga?
Co powiedziałeś lub zrobiłeś inaczej?
Czasem rozwiązanie nie zaczyna się od zrozumienia całej historii lęku.
Zaczyna się od zauważenia:
„Mam już doświadczenia, w których mój system potrafił zareagować inaczej.”
Wiedza nadal jest potrzebna
Rozumienie pomaga nazwać mechanizm, zobaczyć wzorzec i przestać traktować własną reakcję jak coś absurdalnego.
To ważny krok.
Dalsza zmiana często wymaga jednak czegoś więcej niż kolejnego argumentu.
Organizm potrzebuje doświadczeń, w których to, co wcześniej oznaczało zagrożenie, zaczyna być przeżywane inaczej.
Z czasem może pojawić się więcej przestrzeni pomiędzy sytuacją a reakcją.
Ciało szybciej wraca do równowagi.
Łatwiej pozostać sobą.
A wiedza:
„jest bezpiecznie”
zaczyna stopniowo stawać się również doświadczeniem:
„czuję, że mogę sobie tutaj pozwolić na więcej.”
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego sama wiedza czasem nie wystarcza
Zobacz również: Jak działa zmiana
Ten dział rozwija różnicę między rozumieniem problemu a doświadczeniem nowej reakcji.
Gdy lęk i napięcie szybko przejmują ciało
Przejdź także do: Lęk, stres i regulacja
Znajdziesz tam materiały o pobudzeniu, napięciu, reakcjach ciała i odzyskiwaniu większego wpływu na własny stan.
Gdy rozumiesz swoją reakcję, ale nadal trudno ją zmienić
Czasem bardzo dobrze wiesz, skąd bierze się lęk, a mimo to ciało reaguje po staremu.
W pracy indywidualnej można wtedy przyjrzeć się temu, co konkretna sytuacja nadal oznacza dla Twojego systemu i jakie nowe doświadczenie może pomóc zaktualizować tę reakcję.
Zobacz, jak pracuję