Lęk przed błędem – kiedy bezpieczeństwo zaczyna zawężać Twoje życie
Można bardzo rzadko popełniać błędy.
Wystarczy wybierać takie sytuacje, w których ryzyko jest niewielkie.
Nie wychylać się za bardzo.
Nie próbować rzeczy, których jeszcze się nie umie.
Nie podejmować decyzji, których konsekwencji nie da się przewidzieć.
Trzymać się miejsc, ludzi i sposobów działania, które są znajome.
I rzeczywiście – liczba błędów może spaść.
Tylko że razem z nią może zacząć zmniejszać się również przestrzeń życia.
Problemem nie zawsze jest sam błąd
Lęk przed błędem bardzo łatwo pomylić z ostrożnością.
„Po prostu lubię dobrze się przygotować.”
„Wolę pomyśleć dwa razy.”
„Nie chcę robić głupot.”
To wszystko może być rozsądne.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy nie próbujesz już podejmować lepszych decyzji.
Próbujesz stworzyć sobie rzeczywistość, w której nie będziesz musiała mierzyć się z doświadczeniem pomyłki.
Psychologia od dawna opisuje fear of failure nie jako samą niechęć do przegranej, ale jako antycypowanie jej negatywnych konsekwencji: wstydu, poczucia utraty wartości, rozczarowania ważnych osób albo niepewności dotyczącej przyszłości. Taki lęk może kierować zachowaniem bardziej w stronę unikania porażki niż poszukiwania sukcesu.
To istotna różnica.
Bo wtedy decyzję zaczynasz podejmować nie według pytania:
„czego chcę?”
ale:
„gdzie mam najmniejszą szansę zrobić coś źle?”
Możesz stworzyć sobie bardzo bezpieczne, ale bardzo małe życie
Ten mechanizm znam również z własnego doświadczenia.
Jeśli błąd wydaje się niebezpieczny, naturalnym rozwiązaniem staje się ograniczanie liczby sytuacji, w których może się wydarzyć.
Wybierasz to, co już znasz.
Działasz tam, gdzie masz kompetencje.
Odkładasz ruch, dopóki nie będziesz wystarczająco przygotowana.
Jeśli lęk przed błędem najbardziej blokuje Cię przy wyborach, zobacz też, dlaczego czasem tak trudno zaufać sobie i podjąć decyzję.
Rezygnujesz z czegoś, jeśli istnieje ryzyko kompromitacji.
Nie zgłaszasz pomysłu.
Nie próbujesz nowej roli.
Czasami nawet nie zauważasz, że czegoś unikasz.
Po prostu tłumaczysz sobie, że:
„to chyba nie jest dla mnie”.
Z czasem możesz rzeczywiście mieć niewiele dowodów na to, że popełniasz błędy.
Tylko dlatego, że równie mało jest sytuacji, w których robisz coś nowego.
I wtedy bezpieczeństwo zaczyna mieć swoją cenę.
Co tak naprawdę ma się wydarzyć, jeśli się pomylisz?
To jest dla mnie znacznie ciekawsze pytanie niż:
„dlaczego boisz się błędu?”
Wyobraź sobie konkretną pomyłkę.
Co dalej?
Ktoś się zdenerwuje?
Stracisz twarz?
Pomyślą, że jesteś niekompetentna?
Rozczarujesz kogoś?
Stracisz pieniądze?
Ktoś odejdzie?
A może pojawia się znacznie głębsza myśl:
„jeśli zrobię coś źle, będzie to oznaczało, że ze mną jest coś nie tak”.
Jeśli błąd uruchamia u Ciebie przede wszystkim silną samokrytykę i wycofanie z działania, zobacz też: Brak pewności siebie to nie cecha charakteru – jak to wygląda w praktyce?
Fear of failure bywa związany właśnie z przewidywaniem nie tyle samego niepowodzenia, ile tego, co ono będzie znaczyć dla obrazu siebie i relacji z innymi.
Wtedy niewielki błąd w wyobraźni może prowadzić do całego łańcucha katastroficznych konsekwencji.
I właśnie ten łańcuch często warto obejrzeć dokładniej.
Wyobraź sobie, że naprawdę popełniasz błąd
Tu hipnoza daje bardzo ciekawe możliwości pracy.
Zamiast przez kolejną godzinę przekonywać siebie:
„na pewno wszystko będzie dobrze”
można zrobić coś odwrotnego.
Wyobrazić sobie, że błąd rzeczywiście się wydarza.
Nie po to, żeby się straszyć.
Po to, żeby sprawdzić:
co naprawdę dzieje się dalej?
Jak reagujesz?
Co możesz zrobić?
Jakie masz zasoby?
Czy da się naprawić konsekwencje?
Kto może Ci pomóc?
Jak będziesz patrzeć na tę sytuację tydzień później?
A rok później?
Badania nad imagery rescripting pokazują, że praca z wyobrażeniowymi reprezentacjami trudnych zdarzeń może zmniejszać ich emocjonalny ciężar. W metaanalizie z 2023 roku obejmującej 23 badania i 805 dorosłych imagery rescripting wykazywał obiecujące efekty w odniesieniu do objawów związanych z awersyjnymi obrazami dotyczącymi zarówno przeszłości, jak i przyszłości.
Nowszy protokół Imagery Rescripting z 2025 roku wprost uwzględnia zastosowanie tej pracy nie tylko do trudnych wspomnień, ale również do awersyjnych fantazji i projekcji przyszłości.
Nie oznacza to, że każda praca wyobrażeniowa jest hipnozą.
Pokazuje jednak coś ważnego: wyobrażenie przyszłego zagrożenia samo w sobie może być realnym celem pracy terapeutycznej.
Czasem lęk przed błędem ma historię
Drugi kierunek pracy dotyczy wcześniejszych doświadczeń.
Jeśli jako dziecko popełniałaś błąd i spotykała Cię za to silna krytyka, zawstydzanie, odrzucenie albo kara, łatwo zrozumieć, dlaczego organizm mógł wyciągnąć wniosek:
„błędy są niebezpieczne”.
Nie musiało dojść do jednego dramatycznego wydarzenia.
Czasami wystarczy atmosfera domu.
Oceny.
Porównywanie.
Rodzic, dla którego „czwórka” oznaczała pytanie, dlaczego nie piątka.
Wyśmiewanie pomyłek.
Brak przestrzeni na uczenie się metodą prób.
W takich sytuacjach podczas hipnozy regresyjnej można wrócić do doświadczeń, które nadal wpływają na aktualny sposób reagowania.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak pracuję z wcześniejszym doświadczeniem bez traktowania pamięci jak literalnego zapisu przeszłości, przeczytaj: Czy trzeba pamiętać konkretne wydarzenie, żeby regresja hipnotyczna miała sens?
Nie traktuję pojawiających się obrazów jak obiektywnego nagrania historii.
Pamięć jest rekonstrukcyjna, a techniki wyobrażeniowe mogą wpływać również na sposób, w jaki wspomnienia są później przeżywane. Właśnie dlatego trzeba unikać sugestywnego poszukiwania „ukrytej prawdy” o przeszłości.
Interesuje mnie bardziej:
jakie znaczenie ta osoba nadal nosi w sobie dzisiaj?
Jeśli gdzieś głęboko wciąż funkcjonuje zasada:
„pomyłka oznacza wstyd”
albo:
„jeśli zrobię coś źle, stracę akceptację”
to właśnie z tym doświadczeniem można pracować.
Błąd nie musi przestać mieć konsekwencji
Nie chcę przekonywać nikogo, że błędy są wspaniałe.
Niektóre kosztują pieniądze.
Inne ranią ludzi.
Część wymaga naprawienia.
Dojrzała zmiana nie polega na stworzeniu przekonania:
„cokolwiek zrobię, będzie dobrze”.
Bardziej na czymś takim:
„mogę zrobić coś źle i nadal będę w stanie sobie z tym poradzić”.
To właśnie łączy się z tym, jak rozumiem pewność siebie jako relację ze sobą, a nie gwarancję bezbłędności.
To ogromna różnica.
Pierwsze zdanie próbuje zlikwidować ryzyko.
Drugie buduje zaufanie do siebie w obecności ryzyka.
I właśnie wtedy świat zaczyna się rozszerzać.
Bo jeśli nie musisz już gwarantować sobie bezbłędności, możesz pozwolić sobie na:
-
naukę,
-
eksperyment,
-
zmianę zdania,
-
nową relację,
-
nowy projekt,
-
ruch bez stuprocentowej pewności.
Sprawdź, czego właściwie chronisz
Pomyśl o czymś, czego od dawna nie robisz, chociaż jakaś część Ciebie tego chce.
Zadaj sobie pytanie:
Czego boję się bardziej – samego błędu czy tego, co według mnie ten błąd będzie oznaczał?
Potem pójdź krok dalej.
Załóż przez chwilę:
popełniłam ten błąd.
Co jest następne?
Nie zatrzymuj wyobraźni w najgorszym punkcie.
Idź dalej.
Co robisz następnego dnia?
Co możesz naprawić?
Czego się uczysz?
Kto nadal pozostaje obok?
Jak wygląda Twoje życie po miesiącu?
Być może odkryjesz coś ważnego:
w wyobraźni błąd kończył świat, ale kiedy pozwolisz historii potoczyć się dalej, świat jednak trwa.
Ile życia kosztuje Cię bezbłędność?
To być może ważniejsze pytanie niż:
„jak uniknąć porażki?”
Bo można naprawdę dobrze nauczyć się nie popełniać błędów.
Tylko czasem ceną jest:
-
brak nowych doświadczeń,
-
odkładanie decyzji,
-
rezygnowanie z ekspozycji,
-
niewykorzystane możliwości,
-
życie w bardzo ograniczonym obszarze tego, co znane.
I dlatego celem nie musi być nauczenie się lubienia porażek.
Chodzi raczej o odzyskanie takiej relacji ze sobą, w której możliwość popełnienia błędu nie decyduje już za Ciebie, jak duże życie wolno Ci prowadzić.
Jeżeli czujesz, że potrzeba unikania pomyłek zaczęła ograniczać Twoje decyzje, relacje albo działania, podczas indywidualnej sesji możemy sprawdzić, co właściwie według Ciebie wydarzyłoby się, gdybyś jednak się pomyliła.
Czasem właśnie tam zaczyna się odzyskiwanie wyboru.
Umów sesję indywidualnąŹródła
Conroy D.E. i wsp. – badania nad wielowymiarowym rozumieniem fear of failure i przewidywanymi konsekwencjami niepowodzenia.
Pang J.S. (2010), The Achievement Motive: A Review of Theory and Assessment of n Achievement, Hope of Success, and Fear of Failure, Oxford University Press.
Taylor S. i wsp. (2023), Imagery rescripting as a short intervention for symptoms associated with mental images in clinical disorders: A systematic review and meta-analysis, Journal of Psychiatric Research.
Kip A., Schoppe L., Arntz A., Morina N. (2023), Efficacy of imagery rescripting in treating mental disorders associated with aversive memories – An updated meta-analysis, Journal of Anxiety Disorders.
Arntz A. (2025), Imagery Rescripting: an update of the treatment protocol, Behaviour Research and Therapy, 195, 104913.
Otgaar H., Houben S.T.L. (2026), Nuances in the memory undermining effects of EMDR and imagery rescripting, Current Opinion in Psychology, 67, 102198.