Nie mogę zasnąć – dlaczego im bardziej próbujesz, tym trudniej przychodzi sen?

Kładziesz się do łóżka o 22:00, bo o szóstej trzeba wstać. Plan wydaje się prosty: osiem godzin snu.

Mija jednak kilkanaście minut, potem następne. Zaczynasz sprawdzać, czy pojawia się senność, a wraz z tym przychodzi pierwsza myśl: „Powinnam już zasnąć.”

Chwilę później nie liczysz już snu, ale to, ile go zostało. Siedem godzin. Sześć i pół. Za moment pojawia się pytanie: „Jak ja będę jutro funkcjonować?”, potem irytacja, że znowu nie wychodzi, i coraz większa potrzeba, żeby wreszcie zasnąć.

W pewnym momencie coś się zmienia. Sen przestaje być procesem, który ma się wydarzyć, a zaczyna przypominać zadanie, które trzeba dowieźć.

I właśnie wtedy może zrobić się jeszcze trudniej.

Sen nie zaczyna się wtedy, kiedy zamykasz oczy

Od pewnego czasu korzystam z Oura Ring. Jednym z komunikatów, które pojawiają się wieczorem, jest bedtime approaching — zbliża się pora snu.

Podoba mi się to określenie, ponieważ dobrze oddaje coś, o czym często rozmawiam z osobami mającymi trudności z zasypianiem: sen nie zaczyna się w chwili, w której kładziesz się do łóżka.

Bardziej przypomina procedurę lądowania.

Samolot nie leci z wysokości przelotowej, żeby sekundę później znaleźć się na pasie. Stopniowo zmniejsza wysokość i prędkość, a cały układ przygotowuje się do innego rodzaju działania.

Podobnie może być wieczorem. Organizm potrzebuje czasu, żeby przejść z aktywności dnia do warunków sprzyjających zasypianiu.

Głowa może już zdecydować: „pora spać”. Ciało i uwaga nie muszą być jeszcze gotowe na ten sam ruch.

Zmęczenie nie zawsze oznacza gotowość do snu

Można być bardzo zmęczoną, a jednocześnie nadal pozostawać pobudzoną.

Przez cały dzień pracujesz, odpowiadasz na wiadomości, zajmujesz się obowiązkami, dziećmi, decyzjami i własnymi sprawami. Być może pod koniec dnia pojawia się jeszcze intensywny trening albo rozmowa, która zostawia napięcie. Wszystkie te wydarzenia mogą być już formalnie zakończone, podczas gdy organizm nadal pozostaje w stanie aktywności.

Dlatego również pomysł: „zmęczę się wieczorem i dzięki temu od razu zasnę” nie zawsze działa tak, jak sobie wyobrażamy.

Regularna aktywność fizyczna generalnie sprzyja zdrowemu snu. Samo fizyczne wyczerpanie nie jest jednak dokładnie tym samym co spokojne przejście do zasypiania.

Można potrzebować snu i jednocześnie nie być jeszcze w stanie, który ułatwia jego pojawienie się.

Leżenie w łóżku nie oznacza jeszcze odpoczynku

Jest też drugi, bardzo współczesny paradoks.

Kończysz pracę, kładziesz się do łóżka i bierzesz telefon. Z zewnątrz wygląda to jak odpoczynek — ciało prawie się nie porusza, nie wykonujesz już żadnych obowiązków.

Tymczasem uwaga nadal pracuje. W ciągu pół godziny mogą zmienić się dziesiątki twarzy, historii, wiadomości, dźwięków, emocji i tematów. Co kilka sekund pojawia się coś nowego, co trzeba zauważyć, ocenić albo przynajmniej zarejestrować.

Badania nad ekranami i snem nie dają podstaw do prostego stwierdzenia, że każda ekspozycja na telefon automatycznie psuje sen. Znaczenie mają między innymi czas korzystania, pora, rodzaj treści oraz sposób używania urządzenia. Duże przeglądy badań wskazują jednak na związek większej ekspozycji ekranowej z krótszym snem i większym ryzykiem problemów ze snem.

Dla mnie ważna jest tutaj jeszcze prostsza obserwacja:

scrollowanie nie jest stanem bezczynności.

Możesz leżeć pod kołdrą, a jednocześnie nadal dostarczać uwadze kolejnych rzeczy do przetworzenia.

Dlatego zamiast pytać wyłącznie: „o której idę do łóżka?”, warto czasem zadać sobie inne pytanie:

„co dzieje się ze mną przez godzinę przed położeniem się?”

Psycholog dla nastolatka Warszawa

AUTOR WPISU
Marcin Brzeźniak

5k+ sesji 1:1 • ★★★★★ 145 opinii na Znany Lekarz

Psycholog i hipnoterapeuta. Pracuję z osobami, które mierzą się z lękiem, natłokiem myśli, napięciem w ciele i automatycznymi reakcjami. Więcej o moim podejściu znajdziesz w Jak pracuję

Pomocne nagrania

Natłok myśli

Gdy głowa nie odpuszcza i potrzebujesz odzyskać więcej spokoju.

Przejdź do nagrania

Wracam do siebie

Metoda powrotu do siebie i patrzenia na trudne sprawy z innego miejsca.

Zobacz program

6 minut regulacji

Krótka forma na momenty silnego napięcia, lęku albo przeciążenia.

Posłuchaj nagrania

Największy problem może zacząć się dopiero w łóżku

Załóżmy jednak, że telefon został odłożony, światło jest zgaszone i wszystko powinno już sprzyjać zasypianiu.

Leżysz, ale sen nie przychodzi.

Wtedy bardzo łatwo uruchamia się monitorowanie własnego stanu. Zaczynasz sprawdzać, czy już pojawia się senność, zastanawiasz się, dlaczego nadal myślisz, patrzysz na godzinę albo liczysz, ile czasu zostało do budzika.

W głowie pojawia się coraz bardziej stanowcze:

„Muszę wreszcie zasnąć.”

I tutaj zaczyna się paradoks:

żeby sprawdzać, czy już zasypiasz, musisz nadal czuwać.

Badania nad aktywnością poznawczą przed snem pokazują, że u osób z bezsennością częściej pojawiają się między innymi martwienie się, planowanie, rozwiązywanie problemów, monitorowanie własnego stanu oraz próby kontrolowania myśli. Taki rodzaj aktywności może podtrzymywać poznawcze pobudzenie właśnie wtedy, kiedy potrzebne jest stopniowe przechodzenie do snu.

Kiedy sen zaczyna przypominać egzamin

Niedawno rozmawiałem o tym z klientką. Jej doświadczenie dobrze pokazuje, jak szybko może rozwinąć się taka spirala.

Najpierw pojawia się plan: „muszę przespać osiem godzin”. Po pewnym czasie dochodzi obserwacja: „jeszcze nie śpię”. Później zaczyna się liczenie: „zostało mi tylko siedem godzin”.

Kolejny krok prowadzi już do jutra: „będę zmęczona, źle się będę czuła, nie dam rady funkcjonować tak, jak potrzebuję”.

Do tego łatwo dochodzi ocena siebie: „znowu mi nie wychodzi”.

Frustracja zwiększa napięcie, myśli przyspieszają, a czuwanie, którego najbardziej chcesz uniknąć, staje się jeszcze bardziej obecne.

W literaturze dotyczącej bezsenności funkcjonuje pojęcie sleep effort — wysiłku wkładanego w próbę osiągnięcia snu. Badania nad paradoksalną intencją w leczeniu bezsenności są tu szczególnie ciekawe: zmniejszenie presji związanej z koniecznością zaśnięcia może ograniczać lęk związany z „wynikiem” zasypiania.

Nie oznacza to oczywiście, że wystarczy powiedzieć sobie: „przestanę się starać” i problem znika.

Pokazuje natomiast coś ważnego:

sen może przychodzić trudniej, kiedy zaczyna być rezultatem, który próbujesz świadomie wyprodukować.

Kiedy głowa pracuje, nie zawsze potrzebujesz kolejnej myśli

Naturalnym odruchem jest wtedy próba zatrzymania własnego myślenia.

„Przestań myśleć.”

Problem w tym, że jest to kolejna instrukcja do wykonania i kolejna okazja do sprawdzania, czy wszystko przebiega prawidłowo.

Dlatego czasem bardziej użyteczne okazuje się zmienienie rodzaju doświadczenia.

Zamiast próbować wygrać dyskusję z głową, można skierować uwagę w stronę prostych doznań:

  • miękkości poduszki,
  • kontaktu głowy z materiałem,
  • ciężaru ciała oddawanego materacowi,
  • ciepła pod kołdrą,
  • dotyku pościeli,
  • spokojniejszego miejsca w ciele.

Nie dlatego, że którykolwiek z tych elementów jest „techniką na bezsenność”.

Zmienia się natomiast to, czym w danym momencie zajmuje się uwaga. Zamiast analizować sen, przewidywać jutro i sprawdzać rezultaty, zaczynasz zauważać doświadczenie, które już jest obecne.

To przejście z narracji do doświadczenia.

Z „muszę zasnąć” do „czuję miękkość poduszki”.

Z „zostało mi sześć godzin” do „czuję ciężar swojego ciała”.

Przez chwilę przestajesz wykonywać sen i wracasz do tego, czego rzeczywiście doświadczasz.

 

Jeśli chcesz przejść przez ten proces krok po kroku

Przygotowałem prowadzoną medytację na sen, w której stopniowo przenoszę uwagę z gonitwy myśli w stronę oddechu, rozluźnienia i prostych doznań z ciała. Nagranie jest praktycznym rozwinięciem tego, o czym właśnie czytasz — zamiast dokładać kolejną próbę „zmuszenia się do snu”, pozwala stopniowo przejść z analizowania do spokojniejszego doświadczania.

Medytacja na sen – wyłącz gonitwę myśli i zaśnij spokojnie →

Drobny eksperyment na dzisiejszy wieczór

Zamiast próbować dziś zasnąć „lepiej”, spróbuj zauważyć wcześniej, kiedy zaczyna się Twoja procedura lądowania.

Na około godzinę przed snem zwróć uwagę na kilka rzeczy:

  • ile spraw nadal domaga się Twojej uwagi,
  • czy wciąż dostarczasz sobie nowych bodźców,
  • co dzieje się z napięciem w ciele,
  • czy zaczynasz już oceniać, jak powinien wyglądać dzisiejszy sen.

Kiedy znajdziesz się w łóżku, wybierz jedno proste doświadczenie sensoryczne. Nie potrzebujesz zestawu pięciu technik. Może to być ciężar ciała, ciepło, dotyk pościeli albo miękkość poduszki.

Jeżeli pojawi się myśl: „muszę już zasnąć”, zauważ ją bez rozpoczynania kolejnej walki. Potem wróć uwagą do wybranego doświadczenia.

Nie jako test skuteczności i nie po to, żeby sprawdzić minutę później, czy sen już nadchodzi.

Raczej po to, żeby przez chwilę przestać go wykonywać.

Nie każda trudność z zasypianiem ma ten sam mechanizm

To rozróżnienie jest ważne, bo zdanie „nie mogę zasnąć” może opisywać kilka bardzo różnych doświadczeń.

U jednej osoby problem zaczyna się przede wszystkim w głowie. Po położeniu się wracają rozmowy, niedomknięte zadania, decyzje, scenariusze i przewidywanie kolejnego dnia.

U kogoś innego myśli nie są szczególnie intensywne, ale ciało nadal pozostaje pobudzone — jest napięte, gotowe do działania, jakby dzień jeszcze się nie skończył.

Bywa też, że cały wieczór wypełniają kolejne bodźce, ponieważ samo zatrzymanie okazuje się trudne. Telefon, serial, jedzenie czy alkohol pomagają wtedy stworzyć szybkie przejście między dniem a nocą.

Objaw brzmi podobnie, ale właściwy następny krok zależy od tego, co rzeczywiście podtrzymuje czuwanie.

Co dzieje się u Ciebie wieczorem?

Ten sam problem. Trzy różne następne kroki.

Nie wybieraj kolejnego tekstu dlatego, że brzmi ciekawie. Wybierz ten, który najlepiej opisuje moment, w którym u Ciebie zaczyna się czuwanie.

Kiedy po położeniu się rusza głowa

Wracają myśli i niedomknięte sprawy

Rozmowy, decyzje, planowanie jutra i wątki, które miały już poczekać, nagle stają się najważniejsze.

Dlaczego głowa wraca do tego samego wątku

głowa chce snu, ciało nie zwalnia

Organizm nadal pozostaje pobudzony

Jesteś zmęczona, ale napięcie, oddech albo ogólne pobudzenie sprawiają, że ciało nie przechodzi jeszcze w spokojniejszy stan.

Jak uspokoić układ nerwowy

potrzebujesz czegoś, ABY się wyłączyć

Telefon, serial, jedzenie albo alkohol

Gdy zatrzymanie jest trudne i wieczorem potrzebujesz czegoś, co odetnie Cię od dnia, warto przyjrzeć się właśnie temu…

Co dzieje się przed snem, kiedy musisz się „wyłączyć”?

Inny problem ze snem

Zasypiasz, ale później budzisz się w nocy?

To inny problem niż trudność z pierwszym zaśnięciem. Jeżeli wieczorem zasypiasz bez większego kłopotu, ale po nocnym przebudzeniu zaczyna się dłuższe czuwanie, przejdź do osobnej ścieżki.

Budzę się w nocy i nie mogę zasnąć

A jeśli problem trwa od dawna?

Nie każda trudność z zasypianiem wynika z pobudzenia, telefonu albo sposobu myślenia przed snem. Problemy ze snem mogą mieć różne przyczyny i współwystępować między innymi z innymi zaburzeniami snu, chorobami somatycznymi, działaniem leków lub substancji, problemami psychicznymi czy czynnikami środowiskowymi.

Jeżeli trudności utrzymują się, regularnie wpływają na funkcjonowanie w ciągu dnia albo towarzyszą im inne niepokojące objawy, warto potraktować je jako problem wymagający właściwej diagnozy, a nie tylko kolejnej porady dotyczącej wieczornego rytuału.

W przypadku przewlekłej bezsenności najlepiej przebadanym psychologicznym leczeniem pierwszego wyboru pozostaje CBT-I — terapia poznawczo-behawioralna bezsenności. Obejmuje ona między innymi pracę poznawczą oraz strategie behawioralne takie jak kontrola bodźców i ograniczanie czasu spędzanego w łóżku. Sama edukacja dotycząca higieny snu nie jest uznawana za wystarczające leczenie przewlekłej bezsenności.

To ważne, bo „odłóż telefon i napij się melisy” nie jest odpowiedzią na każdy problem ze snem.

Sen nie musi być czymś, co dowozisz

Być może najważniejsza zmiana zaczyna się wcześniej niż w łóżku — w sposobie przechodzenia z dnia do nocy, zauważeniu różnicy pomiędzy zmęczeniem a gotowością do snu oraz rozpoznaniu momentu, w którym naturalny proces zaczyna zmieniać się w kolejny projekt do wykonania.

Nie masz pełnej kontroli nad momentem, w którym pojawi się sen. Możesz natomiast wpływać na warunki, w których coraz mniej rzeczy wymaga od Ciebie dalszego czuwania.

I czasem właśnie to jest lepszym kierunkiem niż jeszcze intensywniejsza próba zaśnięcia.

Jeśli sen jest częścią szerszego problemu

Jeżeli trudność z zasypianiem pojawia się razem z natłokiem myśli, lękiem, przewlekłym napięciem albo trudnością z przechodzeniem z działania do odpoczynku, podczas sesji możemy przyjrzeć się temu, co podtrzymuje ten szerszy wzorzec.
Zobacz, jak wygląda praca 1:1

FAQ – Dlaczego nie mogę zasnąć?

Próba zaśnięcia może stopniowo zmienić się w monitorowanie procesu: sprawdzanie godziny, ocenianie własnego stanu, liczenie pozostałego czasu snu i przewidywanie konsekwencji niewyspania. Wtedy zamiast stopniowo przechodzić do snu nadal aktywnie obserwujesz, czy sen już się pojawia. W badaniach nad bezsennością opisuje się ten mechanizm między innymi poprzez pojęcie sleep effort.

Tak. Zmęczenie i poziom pobudzenia nie są tym samym. Możesz potrzebować snu, a jednocześnie nadal pozostawać poznawczo lub fizjologicznie aktywnym po intensywnym dniu. Dlatego samo poczucie wyczerpania nie gwarantuje natychmiastowego zaśnięcia.

Nie każda ekspozycja na ekran wpływa identycznie na każdą osobę. Znaczenie mają między innymi długość korzystania, pora, rodzaj treści i sposób używania urządzenia. Warto jednak zauważyć, czy telefon rzeczywiście pomaga Ci stopniowo zwalniać, czy przeciwnie — dostarcza kolejnych bodźców i przedłuża aktywność uwagi.

Jeżeli po położeniu się wracają głównie niedomknięte sprawy, rozmowy, decyzje i scenariusze dotyczące przyszłości, zobacz:
Dlaczego głowa wraca do tego samego wątku.

Jeżeli problem polega bardziej na napięciu i pobudzeniu ciała niż na samym natłoku myśli, przejdź do:
Jak uspokoić układ nerwowy.

Prowadzona medytacja może pomóc przenieść uwagę z analizowania i monitorowania snu w stronę oddechu, rozluźnienia i prostych doznań z ciała. Nie jest jednak leczeniem każdej przyczyny bezsenności. Jeśli chcesz spróbować takiego doświadczenia, możesz skorzystać z mojego nagrania:
Medytacja na sen – wyłącz gonitwę myśli i zaśnij spokojnie.

Jeżeli trudności ze snem utrzymują się, regularnie wpływają na funkcjonowanie w ciągu dnia albo podejrzewasz inne problemy zdrowotne lub zaburzenia snu, warto skonsultować się ze specjalistą. W przypadku przewlekłej bezsenności psychologicznym leczeniem pierwszego wyboru pozostaje CBT-I.

Źródła

Lemyre A., Belzile F., Landry M., Bastien C.H., Beaudoin L.P. (2020), Pre-sleep cognitive activity in adults: A systematic review, Sleep Medicine Reviews, 50, 101253.

Jansson-Fröjmark M., Alfonsson S., Bohman B., Rozental A., Norell-Clarke A. (2022), Paradoxical intention for insomnia: A systematic review and meta-analysis, Journal of Sleep Research, 31(2), e13464.

Edinger J.D. i wsp. (2021), Behavioral and psychological treatments for chronic insomnia disorder in adults: an American Academy of Sleep Medicine clinical practice guideline, Journal of Clinical Sleep Medicine.

American Academy of Sleep Medicine, Psychological and Behavioral Treatment of Insomnia in Adults – Clinical Practice Guideline.

Ahmed O. i wsp. (2024), Social media use, mental health and sleep: A systematic review with meta-analyses, Journal of Affective Disorders.

The association of screen time and the risk of sleep outcomes: a systematic review and meta-analysis (2025).

Odkryj więcej z Marcin Brzeźniak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej